Dość często wspomagamy się z partnerem żelem nawilżającym podczas stosunku, ostatnio zaczynam jednak odczuwać częstsze pieczenia, swędzenia i nie wiem czy nie łączyć tego właśnie z używaniem żelu. Jaki byście mi polecili? bo ja mam taki dość popularny, niekupowany w aptece, za jakiś czas planuję zajść w ciążę i nie chciałabym nabawić się jakiegoś zapalenia czy czegoś gorszego jeszcze.
on zapewne wysusza i dlatego odczuwasz pieczenie, myślę, że lepiej jakbyś kupowała jakiś z apteki, albo w porozumieniu z lekarzem, tym bardziej że mówisz, że chcielibyście dzidziusia:)
Kiedy wybierzesz się do ginekologa zapytaj się go. On najlepiej Ci doradzi z nas wszystkich. Owszem kto pyta nie błądzi i na forum, ale w takich sprawach poszłabym i tak do lekarza upewnić się czy to co chciałabym stosować jest dobre, sprawdzone i czasami się na tym nie przejade.
Wiele żeli dopochwowych podrażnia, zwłaszcza tych nieprzebadanych farmakologicznie i nieposiadających żadnego atestu. Radziłabym Ci wybrać się do apteki i zapytać o żel PreSeed, tutaj poczytasz o nim więcej - http://www.zostacmama.pl/. Jest całkowicie bezpieczny, jego ph jest zbliżone do śluzu w macicy, więc na pewno nie podrażnia. Dodatkowo stwarza odpowiednie środowisko dla życia plemników i ich przemieszczania się a przy staraniach o potomstwo to bardzo ważne.
Kurcze to może jeszcze warto zastanowić się nad tym żelem pre seed o którym wspomniała Butterfly. Nawet mi nie przyszło do głowy,że mogą istnieć żele które blokują plemnikom drogę albo wręcz przeciwnie.
Z mężem staraliśmy się sie o dzidziusia dobre cztery miesiące i jakoś nic nie wychodziło wyniki mięliśmy dobre nic nie wskazywało na problemy żeby w niej nie być. Dopiero koleżanka poleciła mi ten żel per seed i po pierwszym miesiącu sie udało. Teraz juz szykuje wyprawkę i nie mogę się doczekać na moje szczęście.
No np ten co dziewczyny Ci polecają jest bardzo znany i zarazem dobry. Moja siostra mówiła, że ten właśnie ginekolog im poleciał jak się starali o małego bobaska, i teraz jest dziewczyna w ciąży:)