Moja siostra urodziła niedawno synka, to jej pierwsze dziecko, więc nie ma wielkiego doświadczenia. Maluch od kilku dni miewa bardzo niespokojne wieczory, dziwnie się napina i płacze przy tym bardzo. Czy to może być kolka? Jeśli tak, to jak sobie z nią radzić? Wszyscy w domu robią, co mogą, ale maluch dalej cierpi :(
Nie masz się co martwić, mój dzieciak miał podobne problemy, w sumie chyba każdy takowe ma, pilnujcie co je, ogrzewajcie brzuch gorącymi strumieniami powietrza z suszarki i mam nadzieję, że już dalszych problemów nie będzie :)
Tak, to pewnie kolka, większość dzieci musi przez to niestety przechodzić. Ja stosowałam domowe sposoby typu masaże i ciepłe okłady, ale kiedy przestało pomagać lekarz polecił mi krople Infacol (tu możesz sobie o nich poczytać: http://www.facebook.com/maluszkowo.net?ref=ts&fref=ts ) Może tobie także pomogą.
Infacol sprawdził sie u dzieci moich znajomych, a wierzcie że różne sposoby nie pomagały i znajome były już bezradne. Dopiero Infacol pomógł, wiec coś w tym jest.
Rzeczywiście były to kolki, ale na szczęście już minęły a maluch pogodny, wesoły i zdrów jak ryba :). Krople infacol, to był strzał w dziesiątkę, szybko przynosiły ulgę.